Refleksje piłkarek ręcznych - rocznik 1993 - Klasa IIA
To właśnie z tym sportem związałyśmy naszą teraźniejszość i przyszłość. Dzięki niemu czujemy się spełnione i mamy
pewność, że realizujemy nasze marzenia.
Nie zniechęcają nas codzienne treningi. Może się wydawać, że poświęcanie kilku godzin każdego dnia staje się po pewnym
czasie nudne i monotonne. W naszej drużynie się to nie zdarza i chociaż trenujemy już drugi rok, to lenistwo i rutyna
nie wkrada się nawet na chwilę.
Rozpoczynamy od porządnej rozgrzewki- jest niezbędna i pozwala uniknąć niechcianych kontuzji. Potem rozciąganie i
nareszcie gra!!! Przez cały czas panuje wspaniała atmosfera!!!!
Przychodzą też trudne momenty, gdy drużyna bierze udział w ważnym turnieju, a kontuzja uniemożliwia czynny udział w
grze.
Na boisku każda z nas daje z siebie 100% zaangażowania, determinacji i woli walki.
Chociaż w poprzednich meczach nie poszło nam najlepiej, nie załamałyśmy się i podczas ostatniej walki zremisowałyśmy z
zespołem Zgody II Rudy Śląskiej!!!. Hura!!!
Trzy najbliższe tygodnie, trzy mecze. i wiara w sukces!!!
Teraz może być już tylko lepiej.
Do boju, Drużyno, bo stać nas na wiele!!!
Patrycja Parysek, rocznik 1993, II GA
Refleksje piłkarek ręcznych - rocznik 1994 - Klasa IC
Trening piłki ręcznej, której byłam prowadzącą, przebiegał bardzo sprawnie. Miał na celu przygotowanie dziewcząt do
wtorkowego meczu.
Byłam bardzo szczęśliwa, gdy trener oznajmił, że mogę prowadzić rozgrzewkę. Ta rola podniosła mnie na duchu i
stwierdziłam, że wybrał mnie, ponieważ uważał, iż jestem gotowa podjąć się tego zadania.
Czułam się wspaniale, gdy po rozgrzewce, która była mimo wszystko męcząca, bez chwili przerwy dziewczęta wciąż się
uśmiechały. Duma i radość przepełniały moje serce, że tak dobrze spełniłam swój obowiązek.
Choć we wtorek przegrałyśmy mecz, to gdyby nie dobra kondycja zawodniczek, wynik byłby z pewnością o wiele gorszy.
Następnym razem na pewno pójdzie nam lepiej!!!
Wioletta Berg
Ostatnio na treningu ćwiczyłyśmy z koleżankami z klasy drugiej gimnazjum. Trening przebiegał bardzo sympatycznie i
sprawnie.
Na początku, jak zawsze, była rozgrzewka, którą prowadziła jedna z dziewcząt ze starszej klasy. Byłam na siebie trochę
zła, bo niektóre ćwiczenia mi nie wychodziły.
Godzinę póĽniej brałyśmy udział w meczu. Były trzy drużyny. Ja należałam do grupy, w której był trener i trzy
dziewczęta z mojej klasy oraz jedna koleżanka z II gimnazjum. Byłam bardzo szczęśliwa, bo moja drużyna zdobyła drugie
miejsce!!!
Moim zdaniem należał do wyjątkowo udanych i interesujących. Podczas takich zajęć dużo się uczę.
Beata Łachacz
Ta początku treningu była półgodzinna rozgrzewka. PóĽniej w parach podawałyśmy sobie piłki. Następnie przyszedł czas na
rozgrzewkę bramkarzy. Gdy jedna z dziewcząt rzucała piłką, wybiła naszej bramkarce palec, ale na szczęście szybko się
zagoił i nic gorszego się nie stało.
PóĽniej w trójkach ćwiczyłyśmy rzuty.
Na zakończenie treningu był tradycyjnie mecz.
Moim zdaniem treningi są prowadzone interesująco. Mimo że bywają męczące, lubię na nie chodzić.
Angelika Koza
Dnia 23 paĽdziernika 2007 roku brałam udział w meczu piłki ręcznej. Naszym przeciwnikiem były dziewczęta z Tychów.
Muszę przyznać, że grę można zaliczyć do bardzo ciekawych i emocjonujących. Mimo faktu, iż bardzo się starałyśmy, nie
wygrałyśmy tego meczu.
Mam nadzieję, że kolejne spotkania na boisku będą bardziej udane i dadzą nam więcej satysfakcji niż to ostatnie.
Będziemy walczyć oczywiście o sukces!!!
Roksana Gąsiorek
Nasze treningi trwają około trzech godzin lekcyjnych, cztery razy w tygodniu. Po nich biegamy zawsze cztery lub sześć
okrążeń wokół boiska. Najczęściej ćwiczymy na małej hali.
Zaczynamy zawsze od rozgrzewki w biegu, a póĽniej w miejscu. Najpierw ćwiczymy ręce, potem nogi oraz plecy. Po tych
czynnościach podajemy piłkę w dwójkach lub trójkach różnymi sposobami. PóĽniej przychodzi czas na gry zespołowe.
Czasem zdarza się, że na treningu nie starcza czasu na inne ćwiczenia, ponieważ my zawsze chcemy grać mecze.
Na zajęciach musimy również biegać, rozciągać się, aby poprawić naszą kondycję. A na samym końcu rozmawiamy, np. o
przyszłych meczach lub naszym zachowaniu na treningach.
Moim zdaniem W-F to nie jest trudny przedmiot i gdy ktoś się stara na treningach lub meczach, pan trener, Adam
Grzesiczek, zawsze może za nasze zachowanie pochwalić. Lubię trenować i nie mam zamiaru odchodzić z piłki ręcznej
Małgorzata Stalka